Czytałam kiedyś (na zupie zresztą) przepis, w którym była mowa o wylewaniu jednej warstwy na drugą - ale że nie mogę znaleźć, moja anecdata jest nieważna :) Aczkolwiek nawet jeśli było to siedem biszkoptów to i tak hiperbola, tzn - może i piekł te cztery godziny, ale to naprawdę przesada, mógł piec co najmniej dwie warstwy naraz dla zaoszczędzenia czasu.